Święto skoków w Zakopanem!

Zakopane coraz bliżej! Co prawda pogody typowo zimowej i silnego mrozu na próżno szukać, ale już w najbliższy weekend do stolicy Tatr przyjadą najlepsi skoczkowie globu, a nasi kibice, jak zwykle, zapewnią świetną atmosferę na skoczni im. Stanisława Marusarza! W sobotę rozegrany zostanie konkurs drużynowy, a w niedzielę – indywidualny, którego faworytem – tutaj nie powinno to nikogo dziwić, jest oczywiście Dawid Kubacki. Polak już od ośmiu konkursów Pucharu Świata staje na podium, a od dwóch nie schodzi z jego najwyższego stopnia! Przed konkursami w Zakopanem pytanie jest jedno – jak daleko będą skakać nasi zawodnicy… bo przecież to, że będą to skoki dalekie jest oczywiste, prawda?

Szukamy czwartego ogniwa…


Nowa oferta bonusów od legalnych bukmacherów
Bonus bez depozytu 29 PLN – www.sts.pl
Bonus bez depozytu 20 PLN – www.lvbet.pl
Bonus 3100 PLN (kod: nieryzykuj100) + gra bez podatku – www.betfan.pl

Zanim jednak skoczkowie rozpoczną rywalizację indywidualną czekają nas zawody drużynowe. Pierwsze od 14 grudnia. Wtedy w Klingenthal Polacy odnieśli zwycięstwo. Kluczem do wygranej były równe i dalekie skoki, które tego dnia oddawała cała czwórka (Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Dawid Kubacki). Przed drużynówką w Zakopanem nastroje w polskim obozie są trochę odmienne. Fakt, Dawid Kubacki jest w życiowej formie, ale przecież sam nam konkursu nie wygra… Piotr Żyła i Kamil Stoch skaczą stabilnie, ale brakuje nam tego czwartego, który „doskoczy” do reszty. Maciej Kot, Jakub Wolny czy Stefan Hula formą nie zachwycają, ba – rzadko kiedy udaje im się dostać do drugiej serii, a jak już się to uda, to okupują trzecią dziesiątkę. Kiedy oczekiwać od nich dobrych skoków, jeśli nie na skoczni, którą znają przecież od podszewki. Z podium w drużynówce nie schodzimy od 2016 roku. Czy w tym roku Polacy wygrają konkurs drużynowy i Polak wygra konkurs indywidualny? Wierzycie w taki scenariusz? Legalny polski bukmacher BETFAN wierzy, dlatego przygotował na tę okazję specjalny zakład!

Historia

Rok temu na Wielkiej Krokwi drużynowo zajęliśmy trzecie miejsce, ale indywidualnie naszym skoczkom nie poszło. Kamil Stoch zajął 36. miejsce, Dawid Kubacki był 16, a najwyżej uplasował się… Stefan Hula, który wyskakał sobie 9. miejsce. W przeszłości Kamil Stoch tryumfował tutaj czterokrotnie – w tym warte wyszczególnienia jest to jedno zwycięstwo, które do dziś uznawane jest za swego rodzaju zmianę warty w polskich skokach, gdy 23 stycznia 2011 roku Stoch stanął na najwyższym stopniu podium w konkursie, w którym Adam Małysz zaliczył upadek – pamiętacie tę śnieżycę?

Będzie wiało?
W tym roku liczymy na sprawiedliwe warunki, reszta będzie już w rękach, a raczej nogach polskich lotników!  Będący w wysokiej dyspozycji Dawid Kubacki w końcu ma szansę, dopiero po raz pierwszy w karierze (dacie wiarę?) w ogóle stanąć na podium podczas styczniowego weekendu w Zakopanem! Kiedy to się ma udać jak nie teraz, gdy Dawid skacze w zupełnie innej lidze niż pozostała stawka!

Dodaj komentarz