Akltualności

Czy jutrzejszy finał Ligi Europy jest formalnością?

Faworyt Murowany? 


Czy jutrzejszy finał Ligi Europy jest formalnością? Patrząc na poczynania obydwu drużyn w ostatnich latach, można by zapewne stwierdzić, że tak. Dla Atletico Madryt jest to piąty finał w europejskich pucharach od sezonu 2009/2010. W tym czasie dwukrotnie zwyciężali Puchar UEFA/Liga Europy i dwukrotnie grali w finale Ligi Mistrzów ustępując tylko jednemu z dwóch finalistów obecnego sezonu – Realowi Madryt. Natomiast dla Olympique Marsylia jest to pierwszy finał europejskich pucharów od 2004 roku. Zwycięstwo w finale osiągnęli raz w Lidze Mistrzów, ale było to 25 lat temu w 1993r. Tak więc znacznej części kibiców nie było jeszcze wtedy na świecie. Patrząc na finały Pucharu UEFA/Ligi Europy trzymając się już wspomnianego wyżej okresu 25 lat tylko dwukrotnie mecze kończyły się wynikiem 0-0 a następnie karnymi. Najczęściej mecze kończyły się liczbą bramek 3 lub więcej, takich finałów w tym czasie było aż 14.


Czy zobaczymy dużo bramek?


Marsylia w tym sezonie w Ligue 1 ma średnią 2,1 bramki na mecz, a ich najlepszy strzelec Florian Thauvin zdobył w lidze 22 bramki i jest drugi w klasyfikacji strzelców, natomiast Atletico w tym sezonie radzi sobie znacznie gorzej ponieważ w La Liga ma średnią tylko 1,5 bramki na mecz, a ich najlepszy strzelec Antoine Griezmann ma 19 bramek. Atletico Madryt może mało strzela, ale i mało bramek traci. W całym sezonie w La Liga stracili raptem 20 bramek co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie nie tylko w Primera Division, ale we wszystkich czołowych ligach Europy. Nawet Juventus, który uważany jest za najlepiej broniący zespół w Europie stracił 23 bramki.


Więc czy ten finał Ligi Europy będzie formalnością?  Jaki będzie? Dowiemy się już niebawem.

Czy jutrzejszy finał Ligi Europy jest formalnością?