fbpx
newsy

Branża bukmacherska za czasów COVID-19

Epidemia koronawirusa i związane z nią lockdowny gospodarek, istotnie wpłynęły na wiele branż. Gastronomia, turystyka, kultura, lotniska czy branża fitness, jeszcze nie zdążyły się pozbierać po wiosennych blokadach, a już znowu znalazły się w tarapatach. Jak na tle epidemii poradziła sobie branża bukmacherska?

Skromna oferta i złe nastroje


Nowa oferta bonusów od legalnych bukmacherów
Zakład bez ryzyka - zwrot 50 zł na konto głowne, freebet 200 PLN na start - Betcris
Bonus bez depozytu 29 PLN – www.sts.pl
Bonusy 3333 zł + Bonus bez depozytu 20 PLN – www.lvbet.pl
Pakiet powitalny do 2500 zł od Noblebet - NobleBet
600 zł ZAKŁAD BEZ RYYZKA + 1000 zł przy drugim depozycie – Betfan
Bonus 2200 PLN na start i 14 dni gry bez podatku! – iforbet.pl
Wpłać 100 zł, graj za 300 - etoto
Nawet 600 zł na start - eWinner
Cashback 50% do 500 zł na start - Fuksiarz
Zwrot za pierwszy zakład do 600 PLN - Fortuna
Odbierz 500 zł cashbacku od PzBuk - PzBuk
Legendarna oferta na start - 1500 zł - Superbet
100% bonusu od depozytu do 500 zł - Totolotek


W Europie wirus pojawił się na początku roku, w Polsce poczekaliśmy dopiero do marca. Sportowe rozgrywki przerwano gdzieś w marcu na okres około 2-3 miesięcy. To oznaczało także cios dla zakładów bukmacherskich – drastycznie mniejsza oferta to i mniejsza liczba zagranych kuponów, a tym samym mniejsze zarobki.

Drugim czynnikiem, który okazał się zmniejszyć zarobki bukmacherów, choć w nieco mniejszym stopniu niż blokady rozgrywek, to element psychologiczny u graczy. Niepewność, jaka pojawiła się na świecie związana z możliwością utraty pracy czy mniejszymi zarobkami, kazała wielu osobom zrównoważyć wydatki i wprowadzić ewentualne oszczędności. W takich sytuacjach na pierwszy rzut ograniczeń poszły wydatki na rozrywki, czyli właśnie ta część, do której zaliczane są zakłady bukmacherskie.

Zobacz też  Zapowiedź : Jagiellonia - Termalica

Wiosna z problemami także na zakładach

Jeżeli branża bukmacherska odczuła na własnej skórze skutki epidemii, to głównie wiosną. Wtedy to nastąpiło na około 2-3 miesiące zawieszenie większości sportowych rozgrywek w Europie czy na świecie. Do obstawiania pozostało naprawdę niewiele. Jakieś niszowe ligi, rozgrywki e-sportowe czy sporty wirtualne.

Słaba oferta przełożyła się na mniejszą liczbę klientów, a to na znacząco gorsze wyniki finansowe zakładów bukmacherskich w II kwartale tego roku. Punkty stacjonarne świeciły pustkami, a wśród graczy online panował marazm i wyczekiwanie wznowienia rozgrywek. Do tego doszedł wspomniany element psychologiczny i niepewność wśród graczy, która nakazywała oszczędzanie.

Jesienią zakłady bukmacherskie prężnie pracują

Pomimo nadejścia drugie fali epidemii jesienią, rozgrywki sportowe toczą się jak gdyby nigdy nic. Jasne, co jakiś czas pojawiają się mniejsze bądź większe ogniska koronawirusa i spotkania są przekładane, to jednak większość drużyn czy graczy rozgrywa swoje kolejne spotkania i pojedynki. Póki co na wielki sport lockdownu nie ma, chociaż odbywa się on bez udziału publiczność (z czego cieszą się reklamodawcy spotów telewizyjnych puszczanych w przerwie meczu).

A skoro rozgrywki trwają w najlepsze, to i do zakładów bukmacherskich powróciła szeroka oferta, a wraz z nią gracze. Dlatego jesienią branża bukmacherska, póki co nie cierpi jak wiosną i wszystko wskazuje, że przejdzie przez drugą falę lekką ręką, osiągając zadowalające wyniki finansowe.

A bukmacherzy wciąż kuszą nowych graczy atrakcyjnymi bonusami powitalnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Our partners : https://bookiefreebetting.com/