Australian Open na ostatniej prostej!

Australian Open to jeden z tych turniejów, które są dla nas wyjątkowe. Nie dość, że mamy do czynienia z turniejem Wielkiego Szlema, to jeszcze odbywa się on w czasie, kiedy w innych dyscyplinach sportu jest trochę gorzej z emocjami. A, że teraz ten turniej wchodzi w decydującą fazę, to tym bardziej nasze oczy będą zwrócone w stronę Australii.

Bogate tradycje


Nowa oferta bonusów od legalnych bukmacherów
Bonus bez depozytu 29 PLN – www.sts.pl
Bonus bez depozytu 20 PLN – www.lvbet.pl
Bonus 3100 PLN (kod: nieryzykuj100) + gra bez podatku – www.betfan.pl

Obecna edycja jest 108. w historii tenisa, co idealnie pokazuje jak bogate tradycje mają korty w Melbourne. Twarda nawierzchnia nie służy wszystkim zawodnikom, ale każdy chce brać udział w Australian Open. Co oprócz prestiżu przyciąga najlepszych tenisistów na świecie? Na pewno pokaźna pula nagród. W ramach turnieju ATP przewidziane jest ponad 32.5 miliona dolarów, a w WTA ponad 22.75! Czy teraz rozumiecie co motywuje najlepszych zawodników na świecie?

Po rekordy

W grze pojedynczej mężczyzn absolutnym rekordzistą w liczbie zdobytych tytułów Australian Open bez apelacyjnym liderem jest Novak Djoković, który siedem razy tryumfował na kortach w Melbourne (2008, 2011-2013, 2015-2016, 2019). Jego rekord może zaatakować jedynie Roger Federer, który sześciokrotnie tryumfował w tym turnieju (2004, 2006-2007, 2010, 2017-2018). Jednak czy 38-latek będzie w stanie jeszcze to zrobić? W tym roku ciężko mu idzie z meczami, ale nie można go lekceważyć. Myślimy, że Djoković doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że lekceważenie Szwajcara to jeden z poważniejszych błędów jaki można zrobić w zawodowym tenisie.

A gdzie w tej całej układance znajduje się obecna „jedynka” rankingu ATP, Rafael Nadal? Cóż, nie odbieramy Hiszpanowi szans w tryumfie na australijskich kortach, ale należy podkreślić, że Australian Open jest dla niego najtrudniejszym z turniejów Wielkiego Szlema. 33-latek tryumfował w nim zaledwie raz i miało to miejsce ponad dekadę temu, w 2009 roku. Ale wiadomo – z Nadalem jak z Federerem – nie należy go lekceważyć. Legalny polski bukmacher BETFAN w roli faworyta upatruje Novaka Djokovicia i nie ma co się dziwić.

Kobieta zmienną jest

Wśród kobiet w Australian Open ciężko o stabilizację. Tryumfatorka z zeszłego roku, Naomi Osaka odpadła na wczesnym etapie turnieju tak samo zresztą jak absolutna rekordzistka AO, Serena Williams, która wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie odkąd została matką. Jest za to Ashleigh Barty, która jest „pierwszą rakietą” WTA i dodatkowo gra przed własną publicznością. Dlatego też legalny polski bukmacher BETFAN upatruje w niej główną faworytkę turnieju. Szkoda, że przygoda Polaków w większości skończyła się przedwcześnie. Oczywiście podkreślamy, że w większości, bo nie wszyscy zatrzymali się na pierwszej rundzie. Iga Świątek doszła do czwartej rundy i trzeba przyklasnąć temu rezultatowi. Polka miała przerwę od grania od US Open, więc nikt nie spodziewał się po niej takiego rezultatu. To pozwala nam patrzeć w przyszłość polskiego tenisa przez różowe okulary.

Dodaj komentarz